Mapowanie okolicy na warszawskiej Pradze

11/12/2025

Co się dzieje, gdy dzieci stają się przewodnikami po własnym sąsiedztwie? Podczas serii spacerów i warsztatów na warszawskiej Pradze młodzi uczestnicy zmapowali miejsca kształtujące ich codzienne życie – ujawniając to, co cenią, czego im brakuje i w jaki sposób doświadczają swojego lokalnego środowiska.

W trakcie trzech kolejnych spotkań z dziećmi biorącymi udział w projekcie B-challenged na warszawskiej Pradze zrealizowano spójną część projektu, skoncentrowaną na mapowaniu okolicy i badaniu sposobów, w jakie dzieci korzystają z otaczającej je przestrzeni. Cały cykl łączył działania terenowe, pracę warsztatową oraz metody partycypacyjne, w których uczestnicy mieli realny wpływ na przebieg zajęć.

Każde spotkanie rozpoczynało się krótkim powitaniem, przypomnieniem celów projektu oraz ćwiczeniem integrującym grupę. Prowadzący dbali o to, by dzieci czuły się komfortowo i rozumiały cel całego procesu.

W pierwszym etapie dzieci zastanawiały się nad miejscami w swojej okolicy, w których spędzają czas – gdzie się bawią, podejmują aktywność fizyczną, spotykają z przyjaciółmi lub realizują swoje hobby. Pracując w małych grupach, stworzyły listy takich lokalizacji, a następnie połączyły je we wspólny zestaw miejsc do odwiedzenia. Ten wstęp stworzył podwaliny pod pracę w terenie.Kluczowym elementem całego cyklu były dwa spacery badawcze po okolicy. Podczas obu wyjść uczestnicy wcielili się w role przewodników i lokalnych ekspertów. To oni prowadzili grupę, opowiadali o miejscach, które uważali za ważne, i samodzielnie decydowali, co warto sfotografować. Metoda photovoice pozwoliła im udokumentować otoczenie z własnej perspektywy, podczas gdy prowadzący podążali za ich wskazówkami, dbając o bezpieczeństwo i realizację celów sesji.

Pierwszy spacer

Podczas pierwszego spaceru dzieci zaprowadziły prowadzących w trzy miejsca. Pierwszym z nich był plac zabaw położony około 10 minut drogi od świetlicy. Jest on trudny do zauważenia z daleka – to niewielki teren zabaw ukryty między szkołą a kamienicą. Popołudniami bywa bardzo zatłoczony, szczególnie przez młodsze dzieci.

Na trasie naszego spaceru natknęliśmy się na obiekt, który kiedyś był stałym elementem każdego osiedla i miejscem zabaw wielu pokoleń dzieci – trzepak. Okazało się, że dzieci do dziś chętnie z niego korzystają.

First walk

Drugim miejscem, które pokazały nam dzieci, było ich ulubione boisko, znane jako „Medyk”. Nazwa wzięła się stąd, że w budynku, do którego należy boisko, mieściła się kiedyś szkoła medyczna. Choć profil szkoły zmienił się na wojskowy, nazwa pozostała. Jest to duży teren z bieżnią, urządzeniami do ćwiczeń oraz boiskami do koszykówki i piłki nożnej. W trakcie trwania naszego projektu wstęp na boisko był ograniczony ze względu na zły stan elewacji budynku, nad czym dzieci bardzo ubolewały. Wcześniej lokalni mieszkańcy mieli swobodny dostęp do obiektu.

Ostatnim miejscem, które dzieci pokazały nam tego dnia, był plac zabaw znajdujący się przy tej samej ulicy co ich świetlica, na terenie nowoczesnego osiedla mieszkaniowego. Osiedle jest otwarte, więc dostęp do placu zabaw jest swobodny. Jego największą atrakcją jest tzw. „wyrzutnia trampolinowa”.

First walk

Praca z mapą

Podczas kolejnego spotkania dzieci pracowały z materiałem zebranym w trakcie pierwszego spaceru. Przeglądały wykonane przez siebie zdjęcia, przypinały je do dużej mapy okolicy i omawiały cechy odwiedzonych miejsc. Rozmawiały o ich plusach i minusach, dostępności, zasadach użytkowania, bezpieczeństwie oraz o tym, czy miejsca te spełniają ich potrzeby w zakresie aktywnego wypoczynku. Wspólne tworzenie mapy pomogło im nie tylko uporządkować informacje, ale także lepiej zrozumieć swoje otoczenie.

Wśród największych zalet tych miejsc dzieci wymieniały możliwość spędzania czasu z rówieśnikami, dogodną lokalizację blisko świetlicy oraz możliwość aktywności fizycznej. Wśród wad wskazały ograniczoną ilość miejsca – oba place zabaw są dość małe i „wciśnięte” między budynki. Jest to charakterystyczne dla tej części Warszawy, gdzie zachowało się wiele gęstej, przedwojennej zabudowy. Kolejnym minusem placów zabaw jest niedostosowanie wyposażenia do potrzeb starszych dzieci (wyjątkiem jest wspomniana wcześniej „wyrzutnia”). Dostęp do ich ulubionego boiska jest ograniczony z powodu uszkodzonej elewacji budynku. Dzieci skarżyły się również na częstą obecność osób nietrzeźwych w miejscach ich zabaw, a także na porozrzucane puszki i butelki po alkoholu.

Drugi spacer

Praca z mapą i doświadczenia z pierwszego spaceru stały się podstawą do zaplanowania drugiego wyjścia w teren. Ponieważ odwiedziliśmy już wszystkie ich ulubione punkty, tym razem dzieci zaprowadziły nas w miejsca, w których bywają rzadziej. Były to małe skrawki zieleni wyposażone w urządzenia do zabawy. Przechodząc obok, dzieci lubią się tam na chwilę zatrzymać i pobawić.

Drugi spacer był bardziej świadomy – dzieci chętnie przejmowały inicjatywę, a ich pewność siebie i poczucie sprawstwa wyraźnie wzrosły. Działania terenowe pozwoliły rozszerzyć listę zmapowanych lokalizacji i pogłębić refleksję nad jakością tych miejsc oraz rolą, jaką odgrywają w codziennym życiu uczniów.

Każde spotkanie kończyło się krótką ewaluacją, podczas której uczestnicy mogli podzielić się swoimi wrażeniami i opiniami. Z perspektywy prowadzących wszystkie sesje przebiegły w pozytywnej atmosferze, a dzieci były aktywne, kreatywne i chętne do udziału. Zastosowane metody partycypacyjne – zwłaszcza robienie zdjęć, praca z mapą i wcielanie się w rolę przewodników – okazały się skuteczne i angażujące.

W rezultacie trzy sesje stworzyły spójny proces, w którym uczestnicy:

Cały cykl pozwolił dzieciom nie tylko lepiej poznać swoje sąsiedztwo, ale także zrozumieć, jak otaczająca przestrzeń wpływa na ich codzienne zachowania, bezpieczeństwo i możliwości aktywnego spędzania czasu.